Skandal I: 8-letni brat ma, takie czasy, telefon komórkowy. Telefon
komórkowy ma to do siebie, że można wejść przez niego do internetu. A w
internecie może być dużo obrazków. Z dwiema całującymi się paniami, na
przykład... Takie obrazki z kolei mają to do siebie, że można je komuś
pokazać. Kolegom, na przykład. A jeszcze inaczej: może się zdarzyć, że
dwie całujące się panie mogą być - cytat za bratem - lesbami. A już takim obrazkiem, taką wiedzą, można imponować!
Skandal
II: 8-letni brat nie jest głupi, w dużym pokoju jest telewizor, w
samochodzie - radio, w łazience - gazety. Wie, że dwóch całujących się
panów to geje. A całujący się pan i pani to hetero. Taką wiedzą też
można zabłysnąć!
Skandal III: 8-letni brat ma wroga, który zdradził
te nowinki swoim rodzicom, tamci rodzice przekazali pani nauczycielce,
rodzice z nauczycielką skrzyknęli się. I jak jeden mąż, oburzeni,
krzyknęli: sodoma! gomora! Skąd u 8-latka dwie całujące się panie? Skąd
8-latek wie o tym, kim są ci gejowi? Gdzie byli rodzice?
Skandal IV:
8-letni brat nie przyznaje się do popełnionej zbrodni, tej z pokazaniem
dwóch całujących się pań, matka nie wierzy że 8-latek z telefonem
komórkowym byłby w stanie coś takiego zrobić, brat zapiera się: nie, nie
ja! (samo!)
Skandal V: 8-letni brat na pytanie o tego nieszczęsnego
geja, skąd wie, odpowiedział że taką wiedzę to ma, od starszego brata
ma! Ode mnie!
Skandal VI: matka przed nauczycielką czerwona ze
wstydu, ktoś go wrobił, tylko ojciec nikogo i niczego nie rozumie: dwie
całujące się panie to - niech będzie - lesby, dwóch całujących
się panów to geje, pan i pani to hetero. Ale Księżyc świeci a trawa jest
zielona, na Boga! A syn panie ogląda, panie!!!
Skandal VII: do
rodziców na sylwestra przyszła ich nowa sąsiadka, lat 30-kilka. Skoro
zaprosili, to przyszła. Czemu nie przyjść do sąsiadów na sylwestra.
Ale nie przyszła z mężem.
Z przyjaciółką przyszła. Podobno nie tylko przyjaciółką.